Chaszcze, krzaki i drzewa, które całkowicie przykrywały mogiły ponad 200 żołnierzy niemieckich spoczywających na nekropolii. Jeszcze tak niedawno wyglądały cmentarze wojenne w Chojnach Młodych i Sierzputach. Aż do 2012 r. kiedy to na teren nekropolii wkroczyli studenci Wyższej Szkoły Agrobiznesu. Tych do działania namówił rektor uczelni prof. Roman Engler, który mówił „nieważne jakiej są narodowości, należy im się szacunek”. Bowiem wśród walczących często byli Polacy…

– Wcześniej cmentarz kilkukrotnie odwiedziły i oczyściły ekipy  niemieckiego Ludowego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi – wspomina Sławomir Zgrzywa z łomżyńskiej delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. – Ale później ten teraz ponownie zaczął zarastać. I wtedy pojawił się pan rektor Engler z Wyższej Szkoły Agrobiznesu, który zapowiedział, że chciałby zaopiekować się tymi dwoma cmentarzami.

Po załatwieniu wszystkich spraw formalnych w ruch poszły piły, kosiarki, łopaty, szpadle, szczotki i pędzle. Studenci WSA wykaszali skarpy od strony drogi krajowej nr 61, przy której położone są cmentarze. Oczyścili znajdujące się na nekropolii obelisk, płyty nagrobne oraz ogrodzenia. Wykonano także nowe tablice informacyjne. Najważniejsze prace dotknęły samego terenu cmentarzy – oczyszczono je z krzaków i drzew oraz wycięto chaszcze. Dzięki tym zabiegom otworzono pierwotny układ alejek i samych żołnierskich kwater, które w razie konieczności zostały także odtworzone.

Codziennym utrzymaniem cmentarzy zajmuje się Franciszek Rogiński, pracownik Wyższej Szkoły Agrobiznesu, który dogląda nekropolii i prowadzi tam niezbędne prace porządkowe. I choć praca jest ciężka to jak przyznaje „tam leżą ciała, ludzie, a nie pies czy kot. A czy to Polak czy Niemiec to też jest człowiek.”

– Czuję ogromną satysfakcję, gdy ludzie doceniają pracę, którą wkładam w utrzymanie porządku na cmentarzach – przyznaje Franciszek Rogiński. – Przyjeżdżają ludzie z Polski, którzy interesują się I wojną światową. Ludzie z urzędu konserwatora zabytków. A ostatnio była delegacja z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. I wszyscy chwalą, że te cmentarze są zadbane, uporządkowane, a trawa jest przycięta. I to cieszy – dodaje.

– Jako służba konserwatorska jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że  uczelnia opiekuje się tymi cmentarzami – podkreśla Sławomir Zgrzywa. – Należą jej się za najwyższe słowa uznania. To jest chwalebne i inne uczelnie powinny wziąć przykład z Wyższej Szkoły Agrobiznesu.

Fakt ten jest tym cenniejszy, że uczelnia większość prac finansuje z własnych środków. Studentów wspierają także lokalni przedsiębiorcy oraz okoliczni mieszkańcy.

Na cmentarzu w Chojnach Młodych pochowanych jest 205 żołnierzy niemieckiej 58 Dywizji Piechoty i 75 Dywizji Piechoty Rezerwy ze składu 8 armii. Kolejnych 152. spoczywa na cmentarzu w Sierzputach. Co prawda napis na granitowym krzyżu wskazuje, że pochowano tutaj 98. żołnierzy, ale w okresie międzywojennym przeniesiono ram szczątki żołnierzy niemieckich z pobliskich mogił.

Na cmentarzach w Chojnach Młodych i Sierzputach spoczywają szczątki żołnierzy, którzy na początku lipca walczyli z rosyjskimi jednostkami broniącymi podejścia do Łomży. Były to bardzo krwawe i zacięte walki, ale ostatecznie 10 sierpnia 1915 r. Niemcy zdobyli Łomżę.