Dzień otwarty w WSA Łomża
„Zagrożenia XXI wieku”. To hasło przewodnie tegorocznych Dni Otwartych Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży. Przez kilka godzin uczelnię odwiedziło ponad 2000 uczniów klas maturalnych szkół średnich z Polski północno-wschodniej oraz Litwy.
„Czy po tym kierunku dostanę się do Policji?” To tylko jedno z wielu pytań jakie zadawali uczniowie, którzy przyjechali do Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży. Na każde z pytań cierpliwie odpowiadali studenci i pracownicy uczelni, którzy przygotowali dla uczniów całą masę atrakcji.
Od suchego śniegu po walkę o tytuł „najsilniejszego” W trakcie zwiedzania uczelni młodzież mogła na własne oczy zobaczyć fascynujący świat eksperymentów chemicznych, w trakcie których wytworzony śnieg. W innym zaś laboratorium młodzież przekonała się jak na rośliny wpływa ciekły azot. Był także pokaz samoobrony, a chętni mogli zmierzyć sobie ciśnienie bądź nauczyć się zasad pierwszej pomocy. Przygotowano także sporą ilość wykładów, w tym m.in. z wykorzystania w rolnictwie bezzałogowych statków powietrznych, czyli  popularnych dronów. Bowiem Wyższa Szkoła Agrobiznesu to jedyna w regionie uczelnia kształcąca inżynierów i magistrów rolnictwa, która od dawna jest liderem w przekazywaniu wiedzy o nowoczesnych technologiach.
– Trzeba pamiętać, że jeżeli dzisiaj chcemy uczyć nowoczesnego rolnictwa to bez tych nowoczesnych urządzeń się nie da – podkreśla dr hab. inż. Andrzej Borusiewicz, Prorektor ds. Nauki Wyższej Szkoły Agrobiznesu i dziekan Wydziału Rolniczo-Ekonomicznego i Wydziału Technicznego. – I dlatego mówimy o nich, robimy z nimi pokazy, które oczywiście obostrzone są pewnymi przepisami. Ale z drugiej strony duża część dzisiejszego rolnictwa to bardziej praca przy biurku niż na polu. Bowiem po takim przelocie trzeba te zdjęcia obrobić i dokonać analizy. I to zajmuje więcej czasu niż sam lot – dodaje.
Na uczniów czekały także stoiska promocyjne firm i instytucji, z którymi na co dzień współpracuje Wyższa Szkoła Agrobiznesu w Łomży. To m.in. Aeroklub Białostocki, Nadleśnictwo Łomża, Policja i Służba Więzienna. Tej ostatniej towarzyszyły dwa bardzo przyjazne psy, które łasiły się do młodzieży. Ale i one pokazały swoje umiejętności podczas przygotowanego przez funkcjonariuszy Zakładu Karnego w Czerwonym Borze pokazu próby odbicia więźnia.
Zmęczeni atrakcjami uczniowie mogli, dzięki uprzejmości baru Tamago Sushi, skosztować owoców morza bądź samodzielnie przygotować sobie tą japońską specjalność. A kto wolał „Swojskie jadło” mógł najeść się grillowanych kiełbasek zapewnionych przez firmę JBB bądź skosztować przepysznej grochówki z wojskowej kuchni.
A na deser, śmiałkowie mogli wystartować w Mistrzostwach Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Wyciskaniu Sztangi Leżąc. Pod czujnym okiem Marcina Sokołowskiego, złotego medalisty Mistrzostw Świata Federacji WPA w Trójboju Siłowym, trzykrotnego rekordzisty świata w wyciskaniu sztangi leżąc i dwukrotnego w martwym ciągu o nagrody rywalizowało ośmiu śmiałków. Najlepszy z nich wycisnął sztangę o wadze 145 kg.
– Chcę pokazać studentom, że na Agrobiznesie można nie tylko się uczyć, ale także uprawiać sporty – tłumaczył uczniom Marcin Sokołowski, student 3. roku rolnictwa. – Szkoła wspiera mnie finansowo i promuje.
Agrobiznes to nie tylko rolnictwo
Po 2,5 roku studiów Marcin Sokołowski przyznaje, że nie żałuje wyboru ani kierunku, ani uczelni.
– Realizuję się w tym co chcę robić i spełniam swoje pasje – tłumaczył uczniom. – A Wyższą Szkołę Agrobiznesu warto wybrać, gdyż tutaj są studia zaoczne i to jest wielkie ułatwienie dla osób, które tak jak ja, studiują rolnictwo. Przez tydzień jest dużo ciężkiej pracy, a te dwa dni warto poświęcić na naukę. A przy okazji można oderwać się od codzienności i poznać nowych ludzi – dodaje.
Obecnie Wyższa Szkoła Agrobiznesu kształci w sześciu kierunkach. To rolnictwo, pielęgniarstwo, budownictwo, pedagogika, towaroznawstwo i bezpieczeństwo wewnętrzne. Wkrótce dołączą do nich kierunku ekonomii oraz logistyki i inżynierii transportu.
– Chwalimy się tym co mamy i tym co będziemy mieli – podkreśla dr inż. Ireneusz Żuchowski, Prorektor Wyższej Szkoły Agrobiznesu ds. Promocji. – Prezentujemy kierunki, które są bardzo atrakcyjne na rynku pracy. W rankingach tworzonych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotyczących pracy po studiach nasza uczelnia zajmuje trzecie miejsce wśród uczelni niepublicznych magisterskich. Nasi studenci bardzo szybko znajdują pracę i mamy najniższy odsetek bezrobotnych absolwentów. A jeżeli chodzi o ranking zarobków to nasi absolwenci są na trzecim miejscu jeżeli chodzi o zarobki w gronie uczelni niepublicznych magisterskich. Więc uważamy, że solidnie przygotowujemy ludzi, dzięki czemu mają dobry start w życie zawodowe i mogą się rozwijać – dodaje.
Z ofertą Wyższej Szkoły Agrobiznesu przyjechało zapoznać się 1,5 tys. osób. To uczniowie z Ostrołęki, Niećkowa, Zambrowa, Kolna, Węgorzewa, Ostrowi Mazowieckiej i Łomży. Była także młodzież z Litwy, a konkretnie z Solecznik i Ejszyszek.
– Wydaje mi się, że nowe kierunki, tj. ekonomia oraz logistyka, spotka się z ciepłym przyjęciem uczniów – przyznaje Tadeusz Olszewski, dyr. Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Ostrołęce, który od lat zabiera swoich uczniów do Łomży. – Tym bardziej, że w naszej szkole jako jedni z pierwszych w kraju zakładaliśmy technikum logistyczne. I fajnie, że blisko nas jest uczelnia proponująca kontynuowanie tego kierunku, dzięki czemu młodzież nie będzie musiała wyjeżdżać do innych miast: Białegostoku czy też Warszawy, tylko blisko domu będzie mogła kontynuować studia na kierunku logistyka na poziomie inżynierskim. Ale też zdaję sobie sprawę, że w naszej szkole jest więcej uczniów z terenów rolniczych. I to też jest oferta dla nich, gdyż wielu z nich planuje zostać na wsi. I tutaj mają możliwość kontynuowania nauki na kierunku rolnictwo. I te gospodarstwa są w dużej mierze oparte na nowoczesnej technologii, którą ktoś musi umieć obsługiwać – dodaje.
Młodzież, która przyjechała do WSA niekiedy z dużym zdziwieniem przyglądała się prezentacjom.
– Zawsze wydawało mi się, że popularny Agrobizes to tylko rolnictwo – przyznał Łukasz, który do Łomży przyjechał z Zambrowa. – A teraz widzę, że jest tutaj sporo ciekawych kierunków. Obecnie zastanawiam się czy nie zdecydować się na budownictwo, bo wydaje mi się, że to rozwojowy kierunek. I chyba także dobrze płatny w przyszłości. Kusi mnie także bezpieczeństwo wewnętrzne, bo jak dzisiaj popatrzyłem na te pokazy to przypomniało mi się dzieciństwo i zabawy w policjantów i złodziei. Także mam jeszcze trochę czasu, ale być może wrócę tutaj już jako student – dodaje.
– Ciekawe są te prezentacje – przekonuje Łucja z Ostrowi. – Co prawda wybieram się na inną uczelnię, ale nie żałuję, że tutaj przyjechałam. Kto wie. Życie różne pisze scenariusze i dobrze wiedzieć, że jest taka uczelnia jak ta tutaj w Łomży.